środa, 8 maja 2013

Koniec pewnej epoki - emeryt Sir Alex Ferguson

Człowiek - legenda. Menedżer, za którym będą tęsknić wszyscy kibice nie tylko "Czerwonych Diabłów", ale i innych europejskich klubów. Postać wyrazista, często kontrowersyjna. Sir Alex Ferguson odchodzi na emeryturę, jednak nie pozostawia drużyny z Old Trafford na zawsze. Będzie teraz jej ambasadorem oraz członkiem rady dyrektorów klubu.




"Nie do wiary. Nie do wiary. Piłka nożna. Jasna cholera!" - takimi słowami Szkot skomentował wygraną w finale Pucharu Europy w 1999 roku, gdzie jego Manchester United pokonał Bayern Monachium 2:1, po dwóch golach strzelonych w doliczonym czasie gry. Podkreślił tym piękno tej gry, która jednak bez jego osoby nie byłaby taka sama. Odcisnął on piętno na angielskiej i europejskiej piłce. Mistrzostwo Szkocji z St. Mirren. Trzy mistrzostwa Szkocji, cztery Puchary Szkocji, Puchar Ligi Szkockiej, Puchar Zdobywców Pucharów oraz Superpuchar Europy z Aberdeen. Kiedy w roku 1986 objął Manchester United działacze i kibice mieli nadzieję, iż będzie to trener na lata, który poprowadzi zespół do licznych sukcesów. Jednak to, co zrobił "Fergie" przeszło ich najśmielsze oczekiwania. Na ławce trenerskiej w Anglii wytrwał 26 lat, zdobywając w tym czasie 38 trofeów - 13 mistrzostw, 5 Pucharów Anglii, 4 Puchary Ligi Angielskiej, 10 Tarcz Wspólnoty, 2 razy wygrał Ligę Mistrzów i po razie Puchar Zdobywców Pucharów, Superpuchar Europy, Puchar Interkontynentalny oraz Klubowe Mistrzostwo Świata. Niebywałe osiągnięcia. W listopadzie 2010 roku zapytany o swoją emeryturę odpowiedział dziennikarzom: "Nie mam nastroju na emeryturę. Ona jest dla młodych ludzi.". Najwidoczniej Sir Alex poczuł się na tyle młodo, iż postanowił dziś, że po sezonie zakończy swoją pracę w Manchesterze na stanowisku trenera pierwszego zespołu. Być może poczuł się nie tyle młodo, co nieśmiertelnie i uznał, że należy odejść w chwale, po wygranej w chyba najbardziej wymagającej lidze świata - Premier League. Jest to osobowość, która wie jaki przyświeca mu cel i jak do niego dążyć. W kontaktach z zawodnikami nie przebierał w środkach, używając swojej słynnej "suszarki", o której Wayne Rooney wspominał w jednym z wywiadów: "Nie ma nic gorszego od "suszarki" trenera. Kiedy już do tego dojdzie, przybliża się twarzą do zawodnika i krzyczy. W czasie rozmowy czujesz się, jakby ktoś przystawił Ci do głowy suszarkę BaByliss Turbo Power 2200. To okropne.". Davida Beckhama nawet uszkodził kopniętym w złości butem. Sam zainteresowany twierdzi, iż podstawą do osiągnięcia dobrego wyniku sportowego, jest odpowiednia hierarchia wewnątrz drużyny: "Z chwilą gdy jeden z piłkarzy staje się ważniejszy niż manager, klub umiera. Historia tego zespołu doskonale to uświadamia. To ja jestem najważniejszym człowiekiem w United. Tak już musi być.". Złośliwi twierdzą, że w trakcie meczów swojej drużyny zżuł całą ciężarówkę gum do żucia. Teraz uznał, iż stery "Red Devils" należy powierzyć komu innemu. "O decyzji o odejściu na emeryturę myślałem bardzo długo i nie było łatwo ją podjąć. Teraz nadszedł właściwy moment. Zależało mi na tym, by opuścić zespół, gdy ten będzie w możliwie najlepszej kondycji i wierzę, że mi się to udało.". Jego następca na pewno nie będzie miał łatwo, bo prawdopodobnie nie jest możliwym, alby przeskoczył poprzeczkę zawieszoną przez Szkota. Klub w oficjalnym komunikacie napisał, że "Najbardziej utytułowany trener w historii brytyjskiego futbolu odejdzie po meczu z West Bromich Albion 19 maja i dołączy do rady dyrektorów klubu i będzie jego ambasadorem". Cóż "Fergie". W takim wypadku wypada jedynie podziękować za wszystko co zrobiłeś dla Man. U., brytyjskiego, europejskiego i światowego futbolu. Wielkie dzięki i powodzenia w dalszej karierze, już jako działacz! Wraz z Twoim odejściem, w piłce skończyła się pewna epoka!


P.S. A co SAF będzie robił na emeryturze? "Jestem tak cholernie utalentowanym facetem! Może zacznę malować albo coś..." - tak odpowiedział parę lat temu na pytanie jednego z dziennikarzy. No cóż, jeśli malował będzie tak dobrze, jak prowadził swoje zespoły, to artystą będzie świetnym. Picassem wśród piłkarskich trenerów już jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz